Pisanie blogu to…
Pisanie blogu to…
mar 19… dokonywanie przekładu intersemiotycznego swoich emocji.
Nie potrafiłabym tego określić inaczej. Wydawałoby się, że to taka „oczywista oczywistość”, a jednak.
Należałoby chyba jednak sprecyzować. „Pisanie blogu osobistego, to…”. W żadnym innym typie blogów nie możemy mówić o tak dużym zaangażowaniu emocjonalnym. Wydaje mi się, że pisanie blogów osobistych mogłoby czasem być przepisywane, jako lekarstwo, przez psychologów, na autoekspresję. Pomaga przecież. To tak, jak rozmowa z kimś bliskim, ale na tyle dalekim, żeby być obiektywnym.
[A czym dla Was jest pisanie blogu?]
