Kiedy bloger staje się pisarzem?
Kiedy bloger staje się pisarzem?
lut 20W dzisiejszym wpisie chciałabym poruszyć kwestię decydującą o tym, kiedy autora blogu możemy nazywać pisarzem. Właściwie, powinnam zapytać, czy bloger kiedykolwiek będzie mógł być tak nazwany. Teoretycznie, pisarzem może być każdy, kto zna zasady pisowni języka polskiego i jego kultury, jednocześnie mający umiejętność przekazania czegoś w sposób intrygujący i interesujący. To jednak zdecydowanie za płytka odpowiedź. Wtedy musielibyśmy pisarzami nazywać połowę blogerów profesjonalnych, którzy to przecież potrafią poprawnie pisać po polsku przekazując fascynujące informacje o telefonach komórkowych czy nowym modelu netbooka. Wiadomo, że to, co tworzą nie jest literaturą. A może jest i się mylę? Czy żeby być pisarzem trzeba tworzyć literaturę? To w takim razie kiedy bloger będzie dziennikarzem? Gdy będzie coś relacjonował?
Warto zwrócić uwagę na fakt istnienia blogów literackich. Czy wszyscy autorzy takich blogów są pisarzami? To stwierdzenie rozpowszechniłoby grafomanię. Oczywiste jest to, że 3/4 takich blogerów ledwo jest w stanie nakreślić rys fabuły, niekoniecznie poprawnie stylistycznie. Czy jednak osoba pisząca blog literacki w sposób fascynujący, mająca wielu czytelników i komentatorów, będzie mogła się sygnować jako pisarz?
A może jest tak, że bloger nigdy, bez względu na tematykę, nie będzie pisarzem, ponieważ to domena dla autorów książek drukowanych?
Zapraszam do dyskusji.

Myślę, że samo słowo „pisarz”, to bardzo ogólne pojęcie, aczkolwiek bardzo mi pasuje, gdyż jako bloger z całą pewnością mogę obrać sobie taki samozwańczy tytuł. Mogę, bo piszę. Jestem pisarzem, bo piszę.
Dlatego dobrze jest robić sobie podziały, na przykładzie „bajkopisarza” – książkopisarz, blogopisarz. Wiem, że to trochę słowotwórstwo, jednak poparte moim sposobem myślenia, że każdy, kto pisze coś, co czytają ludzie może zostać nazwany pisarzem
Uważam, że każdy tekst jest interesujący, jeśli czytają go odpowiednie osoby. Mnie na przykład nie interesuje to, co się dzieje w świecie mody, a mojej koleżanki nie musi interesować to, co dzieje się w świecie IT.
Zgadzam się z Tobą w tym, że tekst będzie interesując w zależności od tego, kto go czyta. Choć niekoniecznie. Bo czasem, nieważne jak bardzo czytelnik będzie tematyką zainteresowany, nie zainteresuje się samym wpisem, jeśli będzie on napisany kompletnie niezrozumiale.
Według mnie bloger pisarzem nie jest i nie będzie – bloger to bloger albo jak zauważa Custom blogopisarz
choć z tym słowotwórstwem trzeba uważać, bo np. bajkopisarz ma też znaczenie negatywne (tj. kłamca).
Kim jest pisarz? Pisarz to osoba tworząca dzieła literackie (dramaty, poezję, prozę). Ponadto pisarz jest oficjalnie zarejestrowanym zawodem w Polsce. To definicja na podstawie Wikipedii, ale ciężko się z nią nie zgodzić. Tak więc, dopóki będzie istniało pismo drukowane na papierze, dopóty bloger pisarzem nie będzie. No chyba że jego twórczość będzie miała wartość artystyczną i estetyczną… Uważajmy, żebyśmy zwykłej grafomanii nie zaczęli postrzegać jako pisarstwo.
Ale z tych pytań wynika, ze pisarz to zawsze jest dobry pisarz. A to nieprawda. Istnieje zarówno dobry pisarz jak i tragiczny.
Piszący recenzje telefonów również ma pole do popisu, bo tu nie chodzi o sam fakt wypunktowania danych technicznych.
Dzisiaj takie etykietki niekiedy juz nie mają sensu, wiele definicji się rozmywa. Więc tak, tych wszystkich bloggerów nazwałabym pisarzami albo tylko te osoby, któe zarabiają na życie pisaniem.
A co z blogerami, których blogi zostały opublikowane w formie książek? Na przykład Wawrzyniec Prusky i jego „Jędrne Kaktusy” (które, swoją drogą, przeczytała cała moja rodzina zaśmiewając się do rozpuku). Albo Weronika R. i jej „Cichodajka.pl” (również przeczytałam, pozycja dużo słabsza niż „JK”). Żadne z nich nie napisało na blogu opowiadania z fabułą – po prostu relacjonowali swoje życie (i trochę te relacje naciągali…). Skoro to, co napisali, można kupić w księgarniach – to może jednak są pisarzami?