blip – czemu tak uzależnia?
blip – czemu tak uzależnia?
gru 30Jestem użytkownikiem blipa już dość długo. Ostatnio jednak zaczęłam na nim bywać maniakalnie. Ciągle to dodaje do obserwowanych ciekawe osoby, tagi, dodałam blipa do gadu-gadu, a także aktywowałam go przez komórkę. I oczywiście, zamiast robić coś konstruktywnego to tracę czas na blipie. Czy jednak tracę czas? Przecież dowiaduję się tam wielu przydatnych informacji, rozmawiam z wieloma interesującymi ludźmi.
Zatem tu pojawia się pytanie – co takiego ma blip, że jest tak uzależniający?

W moim odczuciu ma w sobie to, że jest dużo lepszy (wygodniejszy w użyciu; dla mnie, bardziej intuicyjny i praktyczny) niż Twitter i pozostała konkurencja. Chciałbym jednocześnie zauważyć, że ta wypowiedź nie jest sponsorowana przez Blip.pl
Mam podobnie do Ciebie. Faktycznie w blipie jest duży potencjał.
Blip daje spore możliwości. Po pierwsze kreowania swojego wizerunku w sieci, po drugie możliwość zaprezentowania się szerszej grupie odbiorców. Oraz korzystanie z wiedzy i doświadczenia innych internautów-blipowiczów. Dzięki dostępnym tam tagom można być na bieżąco z tematami które nas interesują. Dla mnie blip jest również przeglądem prasy, i dostawca newsów. Obserwując gazety, itp. można śledzić na gorąco to co się dzieje. Świetnym przykładem są zbliżające się wybory. Poza tym to na prawdę świetna zabawa i darmowy sposób komunikowania się z przyjaciółmi i nawiązywania i podtrzymywania nowych przyjaźni.